Witam

ja mam Amarylis od trzech lat,w lecie wystawiłam go na pole i podlewałam, stał tam aż przyszły przymrozki,zapomniałam go schować.Myślałam ,że już po kwiatku bo liście zrobiły się szkliste po prostu go przemroziło.ścięłam to co pozostało po liściach i wiecie co ten wdzięczny kwiatek puścił nowe liście i łodygę na której wyrosło pięć pączków i jeszcze jedna nie całkiem przekwitła jak zobaczyłam ,że puścił nową łodygę z pączkiem.Nigdy nie wyciągam cebulki z ziemi,ani nie przesuszam
